Hymn Szkoły Podstawowej im. ks. Dominika Maja w Zaraszowie

Zaczynamy tu naukę mając tylko kilka lat,Czas upływa bardzo szybko wzywa nas dorosły świat.Jakie będzie nasze życie każdy zastanawia się.Jedna na to jest odpowiedź, przyszłość w naszych rękach jest. Bóg, honor, ojczyzna wciąż w sercu mym brzmią,Dom, szkoła, rodzina ostoją będą mą. Ksiądz Maj uwierzył w ziemi czarnej moc,Pokochał, by Czytaj dalej…

Kapłan Serca Bożego patronem Szkoły Podstawowej w Zaraszowie

Dnia 16 września 2018r. odbędzie się uroczystość nadania Szkole Podstawowej w Zaraszowie imienia ks. Dominika Maja, wieloletniego proboszcza Parafii pw. Św. Jana Chrzciciela w Bychawie, który zapisał się w pamięci parafian jako gorliwy duszpasterz ujmujący swoją skromnością, pokorą, dobrocią, miłością, służbą Bogu i człowiekowi. Inicjatywa nadania szkole imienia ks. Dominika Czytaj dalej…

[Film] To był święty…

[Film] To był święty… Materiał poświęcony sylwetce ks. Dominika Maja z Bychawy realizowany podczas „Akademii Dziennikarstwa Obywatelskiego” w ramach projektu „Międzykulturowe Centrum Spotkań Kobiet” Stowarzyszenia Wspierania Aktywności „Bona Fides” oraz Fundacji A-venir. Realizacja: Ewa Rębecka, Jadwiga Grzesiak, Anita Ładoszek. Opieka merytoryczna: Alina Bąk. Zdjęcia „z lotu ptaka” zaraszow.pl Film: To Czytaj dalej…

Premiera książki Ks. Dominik Maj – Kapłan Serca Bożego

Pragnę poinformować, że 13 listopada w Zaraszowie i Bychawie będzie miała miejsce premiera książki autorstwa ks. Jerzego Krawczyka. Tytuł książki –

„Ks. Dominik Maj – Kapłan Serca Bożego”

Od zaraszow.pl: Mieliśmy przyjemność przez moment „otrzeć się” o proces tworzenia powyższego dzieła. Stąd wiemy, że książka zawiera prawdziwe, nigdzie nie publikowane perełki z życia kapłana.

Od autora: (więcej…)

Życiorys Ks Kan Dominika Maja

Z Kroniki Parafii w Bobach – własnoręcznie napisany życiorys Ks Kanonika Dominika Maja.Dominik Maj
(przepisując starałem się nie zmieniać tekstu, słowa/nazwiska nie zrozumiałe dla mnie wziąłem w nawias)
Urodziłem się w Rzeczycy Księżęj, parafia Kraśnik odległej od Bobów 26 km. W moim rodzinnym Kościółku bywał swojego czasu i Proboszcz z Bobów Ks Hieronim (Brzoz) za czasów Ks Dziekana Kobylińskiego mojego Chrzestnego!
Gimnazjum w Kraśniku świeżo otwarte w 1918 r. przyjęło mnie do I klasy. W 1924 przenoszę się do Liceum Biskupiego w Lublinie. W 1926 otrzymałem maturę jako ekstern w Gimn. Staszica i w tym jestem alumnem Sem. Duch. w Lublinie które kończę w 1930.
Ponieważ młody Subdiakon musi jeszcze czekać aż dorośnie wiekiem i do diakonatu i do kapłaństwa – spoczywa trochę w domu rodzinnym, bo to dość cherlawe, a potem na zaproszenie Ks (Pańki) i jego Proboszcza x Kan Zielińskiego obejmuje dobrowolnie stanowisko prefekta w Szkole Powsz. W Bychawie.
W lutym 1931 r. otrzymuje święcenia Kapłańskie i pozostaję nadal w Bychawie do września 1932 r. W tym czasie zostaję mianowany wikariuszem w Fajsławicach. Po dwóch latach silne zapalenie płuc przekreśla zamiary studiów teol. moralnej i jestem do 1936 dalej wikariuszem przy boku b. szlachetnego i życzliwego mi Ks. Kan. Wacława Czechońskiego (w czasie wojny zabity przez bandytów).
W lipcu tymże roku przechodzę na samodzielne stanowisko w Lipinach Biłgorajskich a w 1937 zostaje przeniesiony do Łaszczowa. Jest to okres najpiękniejszy; przyglądam się i biorę udział Akcji Katol. chyba najlepiej postawionej w powiecie Tomaszowskim pod kierownictwem niezapomnianego Ks Dziekana Kan Bargieła i Prezesa Diec Inst A K Szambelana Starowiejskiego, mojego parafianina i przyjaciela. Wszyscy w/w wraz z innymi jesteśmy przez Gestapo aresztowani 19 czerwca 1940 roku i osadzeni w więzieniach kolejno: Tomaszów Lub., Rotunda Zamojska, Zamek Lubelski a potem wywiezieni do Sachsenhausen, następnie Dachau.
Wojska Amerykańskie wyprowadzają nas niedobitków 29 IV 1945 roku. Pozostaję miesiąc w szpitalu obozowym jak pielęgniarz, a potem z obozu UN.Z.R’y z Frajmann pod Monachium wyjeżdżam z Ks Bardelem, (siostrzeńcem Ks Slósorza) do Tyrolu austriackiego by służyć pracą kapłańską Rodakom zgromadzonym w Landach Heiming a później w stolicy Tyrolu w (…) mieście uniwersyteckim Innsbruck. Tu pełnię jako kapłan funkcję głównie kapelana akademików Polskich zgromadzonych w Innsbrucku z różnych stron Polski a studiujących na różnych wydziałach w Innsbruc. Mamy tu Sodalicję Mariańską.
Udaje mi się 2 razy stąd wyjechać do Włoch. Zwiedziłem (…) którą zwycięsko szli nasi żołnierze II korpusu, zwiedziłem Rzym i w południowych Włoszech spotkałem się z moją siostrą Nazaretanką.
Ks Biskup Wyszyński wzywał do powrotu. Już dużo rodaków wyjechało – większość studentów również wróciła już do Polski, albo wyjechała do Anglii. Siostra stryjeczna chce mnie zabrać do Ameryki, głos Biskupa i tęsknota za krajem każe zapisać się do transportu i 10 maja 1947 witam ziemię ojczystą. Cieszę się Domem rodzinnym, odwiedzam Ks. Proboszcza Ślósarza w czasie odpustu 1947 – (…) – Poznaję go osobiście – a kto by pomyślał, że wkrótce będę jego następcą? (więcej…)