Sen o Zaraszowie.
W 100-lecie bitwy na naszych polach.
Sen, jak to sen, coś się tam człowiekowi plecie. Podobno większości snów i ich treści nie pamiętamy. Może i dobrze. Ten sen też zaczął się dziwnie, czyli jak prawie wszystkie sny.
Jechałem przez Zaraszów. No właśnie nie „do” Zaraszowa a „przez” i bardzo mi się spieszyło i to napięcie że coś ważnego na mnie gdzieś tam czeka trwało we mnie aż do przebudzenia.
A więc przejeżdżałem a Zaraszów wydawał się jakiś inny, jakiś bardziej uporządkowany, czysty, odświętny. I wszędzie flagi, jakieś plakaty, banery. Ludzi nie było widać ale nawet psy i koty wydawały się inne, odświętne jakby.
Zatrzymałem się przed jednym z plakatów. Czytam: „Festyn mundurowy z okazji Dnia Wojska Polskiego” a niżej „W 100-lecie bitwy na naszych polach”. No tak, dziś 15 VIII – olśniło mnie. Godz 12,00 Msza św w intencji służących Ojczyźnie i tych którzy oddali za nią życie. Mój zegarek pokazywał 13-tą. Podjechałem pod kaplice a tam samochodów i rowerów jak na odpuście w Turobinie czy Targowisku. (więcej…)