Źródełka dwa

W czasie wakacyjnych wędrówek zdarzało mi się odwiedzać różne miejsca, ale jedno było szczególne… Ciekawa była nazwa tego miejsca „Źródełko Przypomnienia”, tak nazywano je na tablicy informującej . Patrz zdjęcie. Zaryzykowałem i usiadłem, potem zaczerpnąłem wody, łyk nawet odważyłem się przełknąć. „Źródełko Przypomnienia” – nazwa inspirująca, tym bardziej, że szybko przywołała wspomnienia. A więc tablice […]

Sen o Zaraszowie

Sen o Zaraszowie. W 100-lecie bitwy na naszych polach. Sen, jak to sen, coś się tam człowiekowi plecie. Podobno większości snów i ich treści nie pamiętamy. Może i dobrze. Ten sen też zaczął się dziwnie, czyli jak prawie wszystkie sny. Jechałem przez Zaraszów. No właśnie nie „do” Zaraszowa a „przez” i bardzo mi się spieszyło […]

Legendy

Legendy zebrane na forum: Fragment jednej z legend: Zmierzchało gdy dotarli do swojej Chatki pod skarpą. Z daleka dostrzegli, że mają gości. Piękna kareta i dwoje ludzi z dzieckiem. Babcia zatopiła wzrok w biegającej wnuczce. Dziadek rozejrzał się i w karecie zobaczył… lalę, dużą jak małe dziecko w ślicznej balowej sukni. Gdy wnuczka podbiegała do Babci […]

Zaraszowska Babka

Zaraszowska Babka Bywały dawnymi czasy po wsiach Babki tzw Szeptuchy. Wiele potrafiły. Konia zamówić tak, żeby np. okulał, krowę okadzić urok z niej zdejmując bo mleka nie dawała, wosk wylać…. I zioła znały jak nikt. Na gorączkę, na świerzb na zawód miłosny, na wszystko potrafiły zaradzić… Ale z czasem zabobon miejsca nauce ustępował i coraz […]

Kwiat Paproci Cz II

Kwiat Paproci Cz II „A gdzie żeś ty bywał czarny baranie” ze śmiechem przywitała go wracająca od obrządku żona. Puścił to mimo uszu, ale gdy holujący go wcześniej znajomy odjechał zabrał się za wyjaśnianie. Nie zapytasz nawet co się stało? A to przecież widać że samochód naprawiałeś, idź tylko i przejrzyj się w lustrze, usłyszał. […]

Kwiat Paproci

Kwiat Paproci Cz. I Ściemniało się gdy skończyli prowadzony od tygodnia remont, więc szybko pożegnał się z kolegami i z trzaskiem zamknął drzwi starego poloneza. Silnik porzęził, pozgrzytał ale w końcu zaskoczył i… „ruszyła maszyna do przodu ospale”. Humor miał dobry bo i powodów do zadowolenia mu nie brakowało. Robota skończona i co najważniejsze rozliczona, […]