Opowieść z dreszczykiem, prawie z obrzeży horroru.
Posłuchajcie o nocnej wycieczce po Nekropolii w Bychawce. Na tej cmentarnej arenie świat realny walczy z ludzką wyobraźnią.
Czyta Wojciech Ossowski w Programie Trzecim Polskiego Radia. Wojciech Ossowski o sobie: W czasie studiów jeździłem na badania terenowe, zbierałem dawne, niegdysiejsze wątki. Teraz interesuje mnie teraźniejszość, a frapuje nade wszystko przyszłość.
Przez 11 lat na muzykologii uczyłem się, jak śpiewa Pigmej. Kolejne lata na etnografii dowiadywałem się, co robi Pigmej, jak nie śpiewa. Ta wiedza zaprowadziła mnie do Radia, gdzie od ponad 25 lat prowadzę audycję nie tylko o Pigmejach i ich sztuce.
O Bychawce:
a nawet o Bychawkach, bo jest ich kilka;
Bychawka Pierwsza
Bychawka Druga
Bychawka Druga-Kolonia
Bychawka Trzecia
Bychawka Trzecia-Kolonia
Największym zabytkiem jest kościół klasycystyczny zbudowany w latach 1802-1816, rozbudowany w latach 1907-1913, w Bychawce Pierwszej. Ciekawostka: Z dniem 15 sierpnia 1810 r. wprowadzono na terenach przyłączonej do Księstwa Warszawskiego Lubelszczyzny obowiązek prowadzenia świeckich akt stanu cywilnego w oparciu o uregulowania Kodeksu Cywilnego Napoleona. Mimo świeckiego charakteru rejestracji rolę urzędników stanu cywilnego powierzono duchownym katolickim obu obrządków. Wprowadzone gminy, w których dokonywano rejestracji ludności, pod względem terytorialnym były najczęściej tożsame z parafiami rzymskokatolickimi oraz greckokatolickimi i obejmowały ogół ludności zamieszkałej na danym terenie (również ludność wyznań protestanckich i wyznania mojżeszowego). Także proboszcz parafii w Bychawce (pow. lubelski) sprawował w tym czasie obowiązki urzędnika stanu cywilnego.
0 komentarzy