Fotograficzna historia

Nazywam się Edward Styżej

Edward Styżej
(ur. 20.12.1938 r. w Bychawie) i pomyślałem, że strona Zaraszowa jest dobrym miejscem by się przywitać i podzielić się moją skromną historią i dziejami mojej rodziny mocno związanej z Zaraszowem. – Fotograficzną historią. Całe swoje dzieciństwo z siostrą spędziłem w Zaraszowie, bo Zaraszów uchodził za bezpieczną miejscowość szczególnie w okresie okupacji i niebezpieczne lata powojenne. Gdzie również odbywały się róże uroczystości rodzinne.  W opisie odnośnie dzieciństwa które spędzaliśmy w czasie okupacji hitlerowskiej w Zaraszowie tj. starsza ode mnie o 3 lata siostra Milka.
A razem z nami – Edek Styżej, Jurek Słowikowski, Ryszard Styżej, Andrzej Styżej, Henio Sionkowski, Andzia Styżej, Henia Styżej , Wiesia Styżej, Tadek Data, Kazik Zdunek, i inni to była zgrana Ferajna – Rodzinna Familia do Tańca i do Różańca. Chodziliśmy na wycieczki do Majdanu Zaraszowskiego, do bijących czystych źródeł wodnych, do lasu na jagody itp i itd.

Fotograficzna historia mojej rodziny.

W miarę pamięci i możliwości będę dodawał brakujące opisy, niedostępne w chwili obecnej. Również wszystkich pamiętających owe czasy proszę o dodanie lub proponowanie poprawek. Każda z tych fotografii jest historią. Wstępnie opisane tylko osoby.

Emilia Styżejówna. (Rower Bałtyk) Kol. Gałęzów Pierwsza.  Na odwrocie jest dedykacja z 04.06.1956 r. Rower zakupiony za pierwszą nauczycielską wypłatę. Rower Bałtyk z polskiej fabryki w Bydgoszczy zakupiła za pierwszą nauczycielską pensję, która w 1954 r. wynosiła około 500 zł.

Ślub Jerzego Słowikowskiego z Janiną Kulik z Kol. Kosarzew Dolny. Z lewej Kazia Godulanka z Zaraszowa z prawej Głazikówna Maria? z tyłu widoczny mój szwagier Henryk Kwiatkowski.

Moja siostra Emilia Styżej. Na odwrocie jest dedykacja z 22.07.1955 r.

Maria Zonikówna po mężu Milanowska (żona dyr. SP Zaraszów Witolda Milanowskiego) Zdjęcie Wola Gałęzowska 1954 r. Uczyła w szkole na Woli Gałęzowskiej z Emilia Styżejówną. Zonikówna uczyła dzieci razem z Milką Styżejówną w starej Szkole Powszechnej w Woli Gałęzowskiej.

Moja mama Kazimiera Styżej z córką Emilią Kwiatkowską Styżej. Siostra Emilia Styżej zdjęcie za stodołą Styżejów w Bychawie.

Zaraszów „dwór” z lewej Stefan Styżej z prawej żona Janina Styżej ze Zdunków. W środku małe Henia i Wiesia Styżejówny, w tyle Zdunkówny.

Jerzy Słowikowski mój cioteczny brat.

Kazimiera Styżej

moja mama z domu Dudkiewicz. Zdjęcie z 1934 r.

Od lewej Ryszard Styżej syn Henryka, jego mama Antonina z Furgałów Styżej, Katarzyna Styżej, moja babcia żona Andrzeja Styżeja, moja mama Kazimiera Styżej i tato Bronisław.

Emilia Styżej Kwiatkowska i dr. Marian Pruś podają dziecko Jerzego Styżeja (syn Edwarda z Zaraszowa) do chrztu w Bychawie.

Zaraszów. Zdjęcie ślubne Andzi Styżej z Zygmuntem Pietrzakiem z Gałęzowa. Z lewej starościna Emilia Styżej Kwiatkowska, Starosta z Gałęzowa ….

Siostra Emilia Styżej. Na odwrocie jest dedykacja z 04.06.1956 r.

Brat cioteczny Jerzy Słowikowski.

Tata Bronisław z żoną Kazimierą W drodze do Zaraszowa – Kobyli Dół.

Danuta Stachyra z mamą trzyma zdjęcie syna Zdzisława z Kol. Zaraszów. Wszyscy z całą rodziną wyemigrowali do USA. W latach pięćdziesiątych terroru stalinowskiego. Pamiętam pierwszą zwrotkę piosenki śpiewanej przez bardzo piękną i miłą Danusię. Cytuję: Mój Bierucie i Stalinie zabierz Kartki z Polski i Oddaj Świnie. Nikt nie mógł normalną drogą w tamtych czasach otrzymać wizy do USA. Ale Urząd Bezpieczeństwa wtedy – wrogom PRL- u pomagał, coś w rodzaju cichej deportacji i odwrotnie Polaków komunistów wydalano przymusowo z USA i Francji. W 1952 r. wydalono mojego kolegę, z którym pracowałem w FSC Lublin – wydalano za karę bez pieniędzy i majątku osobistego tylko w ubraniu i wynocha do dobrobytu komunistycznego w Polsce. Mój kolega polak z Francji dolary i złoty zegarek przemycił pod flekami butów i pokazywał wyżłobione otwory w obcasach.

Ryszard Styżej zdj. z wojska – służył w Warszawie Nadwiślańska Jednostka KBW.

Andzia Pietrzak z domu Styżej.

Bronisław Styżej z żoną Kazimierą przy żniwach.

Wiktor Muda z Bychawy. Długoletni, zasłużony pracownik lubelskich zakładów graficznych


Chrzest Słowikowskiej Renaty u góry z lewej matka chrzestna Emilia Styżej Kwiatkowska z prawej ojciec chrzestny Stanisław Kulik –  Kosarzew Dolny. Siedzą z lewej Janina Słowikowska z mężem Jerzym. Młodzieniec Grzegorz Słowikowski. Grzegorz Słowikowski arcymistrz OSM Bychawa.
Fotograficzna historia mówi obrazem. Opisy mogą zawierać drobne nieścisłości.

Myśli

Napisz swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *