Targowica ciągnęła się od Parku Augusta Świergota do glinianek – dołów gdzie kopano glinę – obecnie w samym centrum wyrobiska gliny stoi budynek Policji.

Rok 1943 nie można przemilczeć znęcania się i zagłady bychawskich Żydów na ulicach w centrum Bychawy widziałem zabitego obok chodnika młodego kilkunastoletniego Żyda. Było to przy domu Józefa Krawczyka obok posterunku policji granatowej. Znęcano się na ulicy ścinając brudne brody nożyczkami prawie ze skórą. Ciekła z brody krew. Komendantem w Bychawie był dokuczliwy Malik a w Niedrzwicy Dużej Fryderyk Thomke – okrutny morderca 17 – tu Żydów w Wierciszowie. Najważniejsze wydarzenia łapanki na przymusowe roboty do Niemiec. Najczęściej odbywały się w dni jarmarków we wtorki latem i zimą.

pola

Strzelanie do podejrzanych i uciekinierów. Na polach zabito chłopa ze Starej Wsi, uciekał w kierunku Gałęzowa. Z Polanówki, strzelec wyborowy z karabinu z lunetą zabił z odległości prawie 2 kilometrów uciekiniera. Łapanki na początku drogi Kobyli Dół.

Obok naszego domu przebiegała piaszczysta droga zaczynająca się od Franciszka Furmagi – lekarza weterynarii aż do dawnej remizy strażackiej i dalej do ulicy Partyzantów odległość domostw od drogi około 8 metrów przebiegała ona wzdłuż całej targowicy to przy tej drodze miał pobudowaną sodówkę -sklepik partyzant AK Eugieniusz Krokowski.

Było to naprzeciw mieszkania i zabudowań gospodarczych jego rodziców – w dniu podjętej próby wyzwolenia Bychawy 25 lipca 1944 r. przez nieliczną grupę partyzantów AK. którzy zaatakowali niezdarnie pierwsze zwiadowcze czołgi. Czołgi te zawróciły do lasu Kobylego Dołu skąd strzelano z dział czołgowych i amunicji zapalających broni maszynowej paląc Bychawę i raniąc kilka osób.

Pierwszym rannym został Franciszek Furmaga. Widząc uciekającego z karabinem partyzanta Niemcy wystrzelili z czołgu w tą sodówkę – sklepik. Po wybuchu pocisku czołgowego została kupka nadpalonych desek i gruzu. Ale sam Krokowski zdążył uciec i ocalił życie. Na tej historycznej targowicy rosły grube i bardzo wysokie topole. Była studnia bita skąd braliśmy wodę a Niemcy w ciężką zimę 1940 r. hartowali się do wyprawy na Rosję myjąc się lodowatą wodą do pasa.

Ciąg dalszy nastąpi. E. S.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *