Dwie wrony miały dylemat… Czy rzeczywiście Zaraszów jest większy? Zobacz czy miały rację?


Jerzy Jelcow

Promuję otaczający świat

1 komentarz

To masz · 6 czerwca 2014 o 17:46

Dylematy są i mogą być różne.
Mnie ten film z pięknymi widokami przypomniał refleksję:

„Chciałbym wznieść się bardzo wysoko, Panie,
ponad moje miasto, ponad świat, ponad czas.
Chciałbym oczyścić mój wzrok i od Ciebie pożyczyć Twych oczu”.

Zobaczyłbym wszechświat, ludzkość, historię – tak jak je widzi Ojciec.

Zobaczyłbym w tym przedziwnym przemienianiu się materii, w tym nieustannym wrzeniu życia Twoje wielkie Ciało, które rodzi się pod tchnieniem Ducha.

Zobaczyłbym piękną, odwieczną ideę miłości Twojego Ojca, stopniowo realizującą się. (…)

I zobaczyłbym, że dziś, tak samo jak i wczoraj, objęte są najmniejsze szczegóły, każdy człowiek ma swoje miejsce, każda grupa i każdy przedmiot (…)

I zrozumiałbym ze wzruszeniem, że przede mną roztacza się Wielka Przygoda Miłości, zaczęta
o brzasku świata. Historia święta, która według obietnicy zakończy się dopiero w chwale po zmartwychwstaniu ciał (…)

Zrozumiałbym, że nic nie jest wyzute z Ciebie, ani ludzie, ani rzeczy, ani wydarzenia, lecz że, przeciwnie, wszystko od początku jest uświęcone przez Boga, i że wszystko ma być uświęcone przez przebóstwionego człowieka (…)

Upadłszy więc na kolana podziwiałbym, Panie, tajemnicę tego świata, który mimo niezliczonych
i straszliwych wykolejeńców grzechu jest nieustannym falowaniem miłości ku Miłości wiecznej.

„Chciałbym wznieść się bardzo wysoko, Panie,
ponad moje miasto, ponad świat, ponad czas.
Chciałbym oczyścić mój wzrok i od Ciebie pożyczyć Twych oczu”.

Michel Quoist; „Modlitwa i czyn”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *