Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych – Bychawa

Dziś w Polsce oraz za granicą wystartowała 6-a edycja wydarzenia o nazwie „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” – największym biegiem pamięci w Polsce. Bieg wystartował w całej Polsce oraz za granicą. Bierze w nim udział 70 tysięcy biegaczy z 333 miast w Polsce oraz 8 miast za granicą – Londyn, Nowy York i Chicago, Hurth, Wilno, Wiedeń, Penrose Park oraz Healesville.

Historia biegu

W 2013 grupa pasjonatów i działaczy społecznych postanowiła zorganizować „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” w lesie koło Zalewu Zegrzyńskiego. Pierwsza edycja biegu miała charakter surwiwalowy a wzięło w niej udział 50 uczestników. Rok później, dzięki wielkiemu zaangażowaniu ludzi z Fundacji Wolność i Demokracja, która organizuje go do dzisiaj, bieg zaczął nabierać rozpędu i został przeniesiony w miejsce znane z późniejszych edycji w Warszawie – Park Skaryszewski. Pobiegło wtedy 1500 biegaczy! Od 2015 bieg ma charakter ogólnopolski i na stałe wpisuje się w kalendarz wydarzeń biegowych.

Bieg w Bychawie

Dziś po raz pierwszy bieg odbył się w Bychawie. Organizowany przez “Narodowa Bychawa” Trasa biegu to 1963 m – liczba ta symbolizuje rok śmierci ppor. Józefa Franczaka ps. “Laluś”, ostatniego Żołnierza Wyklętego, który zginął w walce. W biegu wzięło udział 50 osób, z których każda otrzymała pamiątkowy medal oraz koszulki z jednym z Żołnierzy Wyklętych. Były też puchary i nagroda specjalna. Wszyscy zostali poczęstowani wyśmienitą gorącą potrawą. Jak na pierwszy raz, organizatorzy stanęli na wysokości zadania o czym świadczą uśmiechnięte twarze uczestników.

Organizacja i patronat:

Stowarzyszenie Narodowa Bychawa
Fundacja Wolność i demokracja
Bychawskie Centrum Kultury
Marek Wojciechowski – Radny Sejmiku Województwa Lubelskiego – sponsor poczęstunku uczestników biegu
Patronat Burmistrza Bychawy

(Edit. Na końcu dodano link do więcej zdjęć.)

 

Więcej zdjęć…

Jerzy Jelcow

Niespodziewanie znalazłem się na tym świecie i postanowiłem, że jakiś czas tu pozostanę. Aby ta moja obecność nie była daremna, to promuję otaczający mnie świat. Może dzięki temu ktoś co ma gorzej, będzie wiedział gdzie jest lepiej.

2 myśli na temat “Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych – Bychawa

  • 8 marca 2018 o 12:59
    Permalink

    Smutna prawda o „żołnierzach wyklętych”. „Nieszczęśników mordowano obuchami siekier”
    Nawoływania w mediach publicznych do uczestnictwa w imprezach „Wilczym śladem” mających w założeniu uczczenie tzw. „żołnierzy wyklętych”, jak również propozycje nadawania ich imion ulicom, autostradom, stawiania im pomników i honorowania tablicami pamiątkowymi tak mnie zainspirowały, że postanowiłem się do tej akcji przyłączyć. Ruszyłem zatem „wilczym śladem” z nadzieją, że zdobytą tą drogą wiedzą, choć w niewielkim stopniu przybliżę Państwu Czytelnikom postaci wynoszone aktualnie na piedestały. Zacznijmy od Romualda Rajsa ps. „Bury”, którego pamięci poświęcono organizowany ostatnio w Hajnówce marsz, o mały włos nie objęty patronatem przez Głowę Państwa. Dla ludzi zamieszkujących tereny mające być trasą marszu najistotniejsza jest działalność „Burego” w obrębie ich „małych ojczyzn” – na niej się zatem skupimy. To właśnie tu oddział PAS – NZW dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa w dniach 29,31.01 1946 oraz 02.02.1946 spalił pięć wsi byłego powiatu Bielsk Podlaski (Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki, Wólka Wyganowska) zabijając w okrutny sposób 82 osoby w tym kobiety, dzieci i starców, które spalono w zamkniętych budynkach. Także w styczniu 1946 roku, oddział „Burego” zatrzymał we wsi Łozice 40 chłopów wysłanych przez sołtysów na tzw. „szarwark” czyli roboty na rzecz gminy. Zatrzymanych wraz z podwodami i końmi zmuszono, by zawieźli oddział „Burego” do Hajnówki a następnie do Zaleszan, gdzie mieszkańców stłoczono w jednym domu a następnie podpalono go. Po wykonaniu zadania pozostałych 30 furmanów zamordowano w miejscowości Puchały Stare. Dla oszczędności amunicji mordowano nieszczęśników obuchami siekier, strzelając wyłącznie do uciekających lub dobijając rannych. Dodać należy, że jedyną „winą” ofiar było to, że wszyscy oni byli prawosławni (jak większość zamieszkujących tamte tereny) i w znaczącej części narodowości białoruskiej. Prowadzący w tej sprawie śledztwo białostocki IPN, zakończył je 30 czerwca 2005 roku uznaniem „Burego” winnym zbrodni ludobójstwa, który to wyrok podtrzymał orzeczeniem z dnia 18.11.2005 Sąd Okręgowy z Białymstoku. Jak się okazuje nie stanowiło to przeszkody dla inicjatorów wniosku o nadanie jednemu ze zjazdów z autostrady A4 imienia Romualda Rajsa „Burego”, zaś Kancelaria Prezydenta RP dosłownie cudem uniknęła kompromitacji, wycofując się w ostatniej chwili z obietnicy patronatu nad wspomnianym na wstępie marszem, przebiegającym dosłownie szlakiem grobów pomordowanych przez „Burego” ofiar. Naturalnie „Bury” nie był jedyny. Oto krótka lista dokonań innych tzw. „żołnierzy wyklętych”:
    23.06.1944 oddział Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” wymordował we wsi Dubinki 27 osób w tym kobiety i dzieci. Ofiarą zbrodniarzy padła między innymi Anna Górska z 4 letnim synem.
    13.04.1945 w miejscowości Horeszkowice oddział NSZ „Sokoła” wymordował 8 przesiedleńców w tym ciężarną kobietę, którą zakopano żywcem.
    11.05.1945 oddział Zygmunta Błażejewicza ps. „Zygmunt” spalił wieś Wiluki
    27.05.45 w Przedborzu oddział NSZ Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” zamordował 9 ocalałych Żydów w tym kobietę i dziecko.
    08.06.1945 oddział NSZ „Szarego” w miejscowości Wierzchowiny wymordował 194 osoby w tym 45 mężczyzn, 84 kobiety i 65 dzieci poniżej 11 lat. Najstarsza ofiara miała 92 lata, najmłodsza 2 tygodnie.
    08.07.45 w Opocznie zamordowano 3 Żydów, w tym jednego ocalałego z Auschwitz.
    Tą listę zbrodni można by jeszcze długo kontynuować, ale nawet te nieliczne podane przykłady wystarczająco – jak się wydaje – „uzasadniają” wniosek, o nadanie autostradzie A4 imienia „żołnierzy wyklętych”. A może by tak nadać jej imię ich Ofiar ?!
    Osobną kartę stanowić może powojenna „działalność” na Podhalu, Józefa Kurasia ps. „Ogień” oraz dowodzonego przez niego „oddziału”. Oto daleko niepełna lista przestępstw jakich dopuścił się ten – kreowany dziś na bohatera narodowego – zbrodniarz :
    23.06.1945 w miejscowości Maniowa koło Nowego Targu zamordowano 4 osoby narodowości żydowskiej
    10.12.1945 w Ostrowsku na słupie telegraficznym powieszono ciężarną Katarzynę Kościelną z d. Remierz za to, że w rozmowie z sąsiadką nazwała „Ognia” bandytą
    30.12.1945 w miejscowości Gronków w powiecie nowotarskim zamordowano 6 osób
    Józef Kuraś zgwałcił wezwaną z Waksmundu matkę dwójki dzieci – Czubiakową. Odprowadzający ją jego podwładny również ją zgwałcił, a następnie zastrzelił
    21.01.1946 w Trybszu zamordowano właściciela młyna Pawła Bizuba oraz jego syna – Jakuba. Obaj byli Słowakami.
    28.01.1946 w Nowym Targu zamordowano Żyda Rudolfa Ozorowskiego
    30.01.1946 w Porębie Wielkiej powiat Limanowa zamordowano repatrianta ze wschodu – Władysława Godfryda
    10.02.1946 zamordowano wójta Gminy Żydowskiej na terenie powiatu Nowy Targ – Dawida Grazgerina
    29.02.1946 w Zakopanem zamordowano kierownika Towarzystwa Tatrzańskiego – Żyda
    2/3.05.1946 w okolicy Krościenka obrabowano a następnie zamordowano 12 osób narodowości żydowskiej. 7 osób zostało rannych.
    15..08.1946 zamordowano w Rabce kierownika tamtejszej Straży Pożarnej – Stanisława Mankiewicza
    25.08.1946 ze szpitala św. Łazarza w Krakowie porwano Tadeusza Urmanskiego i Eugeniusza Kadrysa. W trakcie napadu zastrzelona została pielęgniarka, Barbara Kowala
    To zaledwie niewielki wycinek zbrodni, które miał na sumieniu „Ogień” – doliczmy też „zwykłe” napady rabunkowe na ludność cywilną, jakich w latach 1945 – 1947 dokonał 120!
    Trudno powiedzieć, czy wszystkie te dane znane były Ministerstwu Obrony Narodowej które uczestniczyło 20.02.2016 w Waksmundzie w rocznicowych obchodach śmierci „Ognia” pewnie bo nie padłyby tam słowa takie jak: „Dziś wraca polska tradycja, wracają polskie wartości, wraca możliwość odbudowy wielkiej Rzeczpospolitej…”
    Źródło: http://gazetabaltycka.pl/promowane/nieszczesnikow-mordowano-obuchami-siekier

    Odpowiedz
  • 10 marca 2018 o 18:43
    Permalink

    Wywiad Z dr. Tomaszem Łabuszewskim, historykiem IPN.
    Fragment:
    “Obchodzony kilka dni temu Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych wywołał gwałtowny sprzeciw lewicy. Dlaczego nasi bojownicy o wolność są tak znienawidzeni?

    To kwestia, do jakich tradycji się odwołujemy. Czy do tradycji obozu niepodległościowego, czy do tradycji obozu zdrajców. Twierdzenie dziś, że członkowie podziemia antykomunistycznego to czarna reakcja – bo takie głosy do dzisiaj się pojawiają – to kontynuowanie kłamstw komunistycznej propagandy.”
    Zachęcam do lektury:
    http://www.uwazamrze.pl/artykul/832347/kto-nienawidzi-zolnierzy-wykletych
    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/zolnierz-wyklety-odpowiada-zarzut-ze-zolnierze-wykleci-byli-zbrodniarzami-2017-03

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.