Marsz Niepodległości

 

Refleksje po Marszu Niepodległości..

Warto być w tym dniu w Warszawie razem ze swoimi rodakami pomodlić się za Ojczyznę, odśpiewać Rotę, i zamanifestować swoją dumę narodową  w hołdzie dla tych którzy polegli i poświęcili swoje życie za  Naród Polski. Cześć i Chwała Bohaterom, Cześć i Chwała Bohaterom, Cześć i Chwała Bohaterom.

Poniżej krótkie streszczenie wyjazdu.

Pojechaliśmy razem z Łukaszem  ze znajomymi z Bychawy na dwa auta osobowe  po 4 osoby na samochód, koszt 40zł na głowę. Wyruszyliśmy o 9:00 czasu lokalnego 🙂 już przed Lublinem, na trasie nr 19 napotkaliśmy motocyklistę – kierował się na Warszawę, jak się potem okazało, gdy podjechaliśmy bliżej, po jego emblemacie na kamizelce object523038488jechał prosto z Rajdu Katyńskiego na Marsz Niepodległości, (a pro po rajdu warto zajrzeć na tę stronę  http://rajdkatynski.com/    w telewizji cicho sza na ten temat!!), później na trasie Lublin-Warszawa widzieliśmy całe grupy jednośladów z podopinanymi skrzydłami husarskimi na plecach (współczesna husaria na mechanicznych koniach, oni to dopiero sialiby postrach w szeregach wroga, jeszcze kopia w dłoń i do boju 🙂 swoją drogą to wyglądało to super przebojowo.

Zrobiliśmy postój na stacji paliw, kiedy tylko wypatrzyliśmy szeregi autokarów ciągnących na marsz, wymieniliśmy kilka zdań , były to zorganizowane grupy ONR-u z Rzeszowa, Janowa Lubelskiego oraz Lublina.

W końcu kiedy dotarliśmy pod Stadion Narodowy – oczywiście był problem z zaparkowaniem, udało się na  jakiejś osiedlowej uliczce przycupnąć, a potem z buta na  Rondo Romana Dmowskiego.

Po drodze wszędzie było pełno uzbrojonej po zęby prewencji no i ludzi z flagami i śpiewem na ustach spotkaliśmy grupę z Lubelskiego ONR-u i z nimi dotarliśmy do celu.

Odsłuchaliśmy   wystąpień członków Ruchu Narodowego oraz zaproszonych gości z Francji i Włoch, wyruszyliśmy z okrzykami i śpiewem hymnu narodowego Alejami Jerozolimskimi w stronę mostu Poniatowskiego.

Na moście czekała nas pierwsza niemiła niespodzianka, policja zablokowała most przed nami niby z powodu jakichś przepychanek z zamaskowanymi prowokatorami oczywiście wszystko w trosce o nasze bezpieczeństwo (tylko nie pomyśleli, że gdyby wybuchła panika wszyscy byśmy się stratowali) wtem ktoś rzucił hasło „kto nie skacze ten z policji” i cała ferajna zaczęła podskakiwać było czuć pod nogami   jak most faluje i ugina się pod nogami, na szczęście cała ta sytuacja nie trwała długo i mogliśmy ruszyć dalej.

Po dotarciu do Alei Zielenickej  zostaliśmy potraktowani gazem łzawiącym (oczywiście wszystko w trosce o nasze bezpieczeństwo) bo jacyś chuligani, którzy nie brali udziału w Marszu  wszczynali burdy.

Po dotarciu na Błonie (cały czas trwały policyjne prowokacje) wysłuchaliśmy przemówień (czuć było  braterską atmosferę)  i skierowaliśmy się w stronę zaparkowanych samochodów.

W drodze powrotnej zostaliśmy zatrzymani przez POlicję, pytali czy jesteśmy cali (przeszukała całe auto, wszystko w trosce o nasze bezpieczeństwo) i około godziny pierwszej w nocy mogliśmy wrócić do domu.

  

Kategorie: Newsy

5 komentarzy

Admin · 12 listopada 2014 o 22:16

Brawo Michał!!! Obiecał i pojechał. A wielu nawet do Bychawy mieli daleko.

Wacek · 12 listopada 2014 o 22:46

Dzięki za zdjęcia! Może jeszcze napiszesz o wrażeniach i refleksjach z wyjazdu i z Marszu.

Anna · 12 listopada 2014 o 22:51

Super

Anna Pawlas · 12 listopada 2014 o 23:06

Wielki szacunek dla MICHAŁA ,myślę,że to było niezapomniane przeżycie,oglądałam transmisje w telewizji TRWAM i bardzo się wzruszyłam,a co mówić na żywo!!!Jak się patrzy. że jest tylu młodych ludzi dla których Bóg,Honor i Ojczyzna są myślą przewodnią to serce rośnie.

alicja pr · 13 listopada 2014 o 19:10

no to teraz kochani pasowało by na Michała ZAGŁOSOWAĆ !!!!!! jest kandydatem do sejmiku więc weźmy się zbierzmy i na niego głosujmy pamiętajmy że w ilości siła a za to że pojechał i poświęcił czas pasowało by go nagrodzić ( ma w końcu czworo dzieci i żonę a jednak znalazł czas) pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz zachęcam wszystkich do głosowania!

Skomentuj Wacek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *