Jak co roku pierwszego sierpnia o godz.
17:00 Warszawa zatrzymała się na kilka chwil. Mieszkańcy
upamiętnili Godzinę „W” – moment wybuchu Powstania
Warszawowskiego w 1944 roku. W całym mieście zawyły syreny
alarmowe.
Po godz. 17 z okolic Ronda Dmowskiego, gdzie
zgromadziły się tłumy ludzi, ruszyła demonstracja organizowana
przez narodowców. Niedługo później została rozwiązana przez
urzędnika ratusza przez „zakazane symbole” na
demonstracji.
„Potwierdzam, że powodem rozwiązania przez Hannę Gronkiewicz-Waltz Marszu była koszulka jednego z uczestników z sierpem i młotem. Takie uzasadnienie otrzymała Policja od przedstawiciela ratusza. Powód moim zdaniem 'totalnie od czapy’. Mam nadzieję,że nie chodziło o wywołanie kolejnej awantury” – pisze szef MSWiA Joachim Brudziński. Jednak ratusz w komunikacie mówił o „koszulkach i transparentach”.
Po impasie i dyskusjach z policją uczestnicy demonstracji zaczęli przemieszczać się w stronę Placu Zamkowego, gdzie narodowcy mieli zgłoszone drugie zgromadzenie.
Zdjęcia
Za:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114912,23741889.html
0 komentarzy