Dożynki

Dziś dożynki- chłopskie święto- Bogu dziękowanie,
Czas goryczy, podsumowań i kalkulowanie
Czy się sprzeda i za ile, czy wystarczy kasy,
Bo nadeszły na wieś polską bardzo trudne czasy.

Dwadzieścia pięć lat wolności i nie ma uciechy.
Zamiast kraj ma się rozwijać- wrócą na wieś strzechy.
W czasie reform i postępu wzięli chłopów w dyby,
A te różne obiecanki to były na niby.
Co mądrzejsi i zaradni jadą za granicę,
Pozostają staruszkowie i chorzy rodzice.
Źle jest na wsi, źle jest w mieście, lepiej będzie w niebie,
Ukochany Ojcze Święty wzdychamy do Ciebie.
Tusk i Merkel- jedna ręka, prowadzą do zdrady.
Niemcy ziemię wykupują, w Unii złe układy,
Premier w spisek wszedł z Putinem, elita zginęła,
Wstawił się z Ukrainą- współpraca runęła.
A ci nasi ministrowie Donalda pachołki,
Zaniedbują swe zadania, kłócą się o stołki.
A w tym naszym PSL – u nie ma jak przed laty,
By się trzymać w koalicji łamią postulaty.
Walc dla gejów, łuk tęczowy odbudować każe,
Choć jest on znakiem z potopu o Bożym wymiarze.
Dziś na górnych szczeblach władze staja przeciw Bogu,
Demolują demokrację, szydzą z Dekalogu.
A lekarza i aktora to bardzo skrzywdzili
Nie zrobili wbrew sumieniu – z pracy wyrzucili.
Za niewinność karzą ludzi, w pracy zastraszają,
Sami afer narobili- bezkarni zostają.
A na koniec, nasi mili, coś o Zaraszowie;
Wioski małe, lecz zadbane, idą ku odnowie.
Miło w szkole i w kościele i w chłopskich zagrodach,
W czasach trudnych i niepewnych i w żadnych wygodach.
Wielkie żale do władz mamy, bo o nas nie dbają,
Nie zrobiony chodnik przez wieś, szkoły nie uznają.
Ta droga w Kobylim Dole w opłakanym stanie
I wąwóz na Holwechówce- przejechać- skaranie!
Ochotnicza Straż Pożarna jest najlepsza w gminie,
O remizę długo proszą – a czas sobie płynie.
Nasze władze nas zrozumcie, nie zgrywajcie fochy,
Chcemy być od jednej matki, a nie od macochy!
Dla burmistrza jedna rada, jest ona najprostsza –
Niech się uczy wielu rzeczy od swego proboszcza.
Nie przeskoczył na tym świecie uczeń swego mistrza-
Bardzo byśmy wszyscy chcieli starego burmistrza!
Dziękujemy za cierpliwość, żeście nas słuchali,
Bo w dożynki można śpiewać, tośmy pośpiewali!
dozy (1) dozy (2) dozy (3) dozy (4) dozy (5) DSCN4520

Jerzy Jelcow

Niespodziewanie znalazłem się na tym świecie i postanowiłem, że jakiś czas tu pozostanę. Aby ta moja obecność nie była daremna, to promuję otaczający mnie świat. Może dzięki temu ktoś co ma gorzej, będzie wiedział gdzie jest lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *