Kwitnący kwiat paproci

,,Kwitnący kwiat paproci” Dawno, dawno temu w Zaraszowie był sobie mały, biedny chłopiec Ziemowit. Marzył on tylko o jednym, jego największym, najskrytszym pragnieniem było znalezienie kwiatu paproci. Z tego oto powodu dziś był dla niego bardzo ważny dzień. Wiedział, że dzisiejszej nocy stanie przed życiową szansą. Robiło się ciemno. Księżyc świecił

Zaraszowska Babka

Zaraszowska Babka Bywały dawnymi czasy po wsiach Babki tzw Szeptuchy. Wiele potrafiły. Konia zamówić tak, żeby np. okulał, krowę okadzić urok z niej zdejmując bo mleka nie dawała, wosk wylać…. I zioła znały jak nikt. Na gorączkę, na świerzb na zawód miłosny, na wszystko potrafiły zaradzić… Ale z czasem zabobon miejsca nauce ustępował i coraz […]

Kwiat Paproci Cz II

Kwiat Paproci Cz II „A gdzie żeś ty bywał czarny baranie” ze śmiechem przywitała go wracająca od obrządku żona. Puścił to mimo uszu, ale gdy holujący go wcześniej znajomy odjechał zabrał się za wyjaśnianie. Nie zapytasz nawet co się stało? A to przecież widać że samochód naprawiałeś, idź tylko i przejrzyj się w lustrze, usłyszał.