Pan Marek Gąbka ur 20 IX 1911 r. w Targowisku, zmarł 16 XI 1998 r. w Bychawie. Przez 68 lat był kościelnym w par św Jana Chrzciciela w Bychawie.

Był ceniony przez kolejnych bychawskich proboszczów, znany i lubiany przez parafian.

Będąc ministrantem często spotykałem go w zakrystii i przy pracy wokół kościoła. Gdy więc, podczas moich rekolekcyjnych wędrówek, spotkałem Pana Kazimierza Gąbkę, syna Pana Michała poprosiłem o rozmowę. Efekty na prezentacji.

Można się dowiedzieć kiedy w Bychawie jest Godzina Święta, co znaczyło „bo cię zmierzę”, co wypadło Panu Michałowi w kościele….

A może ktoś dopisze swoje wspomnienia?

(c)

Kategorie: Newsy

Krzysztof

Zachowajmy wiarę oraz spokój, pogodę ducha i optymizm we wzajemnych relacjach!

7 komentarzy

Krzysztof · 3 sierpnia 2020 o 16:11

Skopiowane z Fb 03.08.2020r.
Teresa Tracz
Cieszę się, że taki materiał powstał. Pan Gąbka był wspaniałym człowiekiem, bardzo rozpoznawalnym w naszym środowisku. Szkoda, że nie wszyscy będą mogli się z tym nagraniem zapoznać, może Kazimierz mógłby takie wspomnienia opublikować w gazecie? Starsi ludzie nie zawsze korzystają z internetu. Pozwolę sobie udostępnić, jeśli mogę.

Kazia · 3 sierpnia 2020 o 16:37

Pamiętam Pana Michałka KOŚCIELNEGO W BYCHAWIE a kuzyn to napewno mój brat stryjeczny Edek

Barbara Cywińska · 3 sierpnia 2020 o 17:17

Możemy pomóc w spisaniu i zredagowaniu wspomnień o Panu Gąbce, postaci ważnej dla miasta, gdyby była taka potrzeba. Kontakt: Miejska Biblioteka Publiczna w Bychawie, tel. 815661076, e-mail: biblioteka.bychawa@gmail.com

Janusz Kulik · 3 sierpnia 2020 o 18:36

Piękny materiał!!!
Państwo Gąbkowie są (byli) moimi sąsiadami.
Dziękuję za opublikowanie.

Krzysztof · 4 sierpnia 2020 o 12:37

Komentarze skopiowane z Fb

Grażyna Raganowicz
Cudowny,pracowity,radosny Człowiek.Zawsze mile Go wspominamy.

Teresa Pawelec
Ja również znałam pana Gąbkę był bardzo miłym i zawsze wesołym człowiekiem.

Bożena Dudziak
Pamiętam Pana Gąbkę, często przychodził do mojego taty, miły i wesoły człowiek. Niezapomniany pan kościelny…

Katarzyna Fijołek-Kmieć
Pamiętam….zawsze skromny, uczynny

Marian Wiński
MÓJ NIEODŻAŁOWANEJ PAMIĘCI WUJEK MICHAŁ. JEDNA ZE ZNACZĄCYCH OSÓB DLA MOJEGO DZIECIŃSTWA I DORASTANIA.

Jolanta Franks
Pamietam i bardzo mile wspominam. Pracowity i zawsze pogodny .

Barbara Cywińska
Gdyby tak jeszcze więcej wspomnień…

Ilona Fijołek-Mituła
Doskonale pamiętam Pana Kościelnego. Choć byłam małą dziewczynką, wzbudzał zawsze moją sympatię. Do przedszkola chodziłam z Jego Wnuczką Ewą…

Bogumila Bogusia
Pamiętam

Stanisław Łyś
Pamiętam tego kościelnego

Krawczyk Piotr
Pamiętam Go. Mam Go na zdjęciu. Byłem ministrantem a On Kościelnym.
(zdjęcie opublikujemy)

Urszula Rusinek
….a ja byłam katechetką w czasie rozbudowy kościoła – też pamiętam w porządku gość

Bogumiła · 16 sierpnia 2020 o 08:53

Raz, pięć, osiem! – okrzyk naszego Ojca – nie znoszącego zwłoki, ociągania się.
Był osobą barwną. Był wymagający wobec siebie i swoich najbliższych, lubił porządek i czystość. Jego pracowitość, gościnność, uprzejmość, była dla nas normalnością. Miał poczucie humoru, cechował się niezwykłą spostrzegawczością. U swoich dzieci wzbudzał respekt i szacunek. Ojciec był naszą dumą. Często powtarzał:
Trzeba mówić głośno i wyraźnie! – Ciągle przekręcał usłyszane słowa.
Do tańca i do różańca! – ale wolał, byśmy nie wychodzili na dyskoteki.
Wymagał posłuszeństwa: Kto nie słucha ojca, matki, ten psiej skóry posłucha!

Grzegorz · 25 sierpnia 2020 o 13:46

Powiedzenie tatusia – „Nie ma brata – nie ma swata!”

Tatuś wybrał sobie miejsce na cmentarzu obok kogoś, kogo określił kawał chłopa – Przy nim będzie mi ciepło i osłoni mnie od wiatru – powiedział do kuzyna Mariana. Marian nie mógł powstrzymać śmiechu, gdy przypomniał sobie o tym na pogrzebie tatusia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *