Wspomagamy ekstraklasę, z taką misją odwiedziliśmy PGE Arenę w Gdańsku. Aby zaprezentować zespół Zaraszowa międzynarodowej publiczności, wynajęliśmy zawodnika ekstraklasy (emerytowanego), ten jednak po tryumfalnym wyjściu przestraszył się warunków atmosferycznych i odmówił wejścia na murawę.. Więcej, schował się pod daszkiem dla zawodników rezerwowych (ławki schowano na zimę). Zawodnik pokręcił się jeszcze po stadionie rozdając autografy i pozując turystom po czym stadion opuścił…. Na koniec zwiedziliśmy szatnię zawodników i lożę vipów.


Jerzy Jelcow

Promuję otaczający świat

1 komentarz

Maciej · 29 stycznia 2014 o 19:34

Czy ten zawodnik to zamaskowany Jacek Krzynówek?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *