Z podziękowaniem dla Sióstr Służek NMP Niepokalanej za służbę, modlitwę i świadectwo!

W szpitalu w Bychawie, zbudowanym w latach 1905-1907 z inicjatywy i staraniem ks. Antoniego Kwiatkowskiego, Siostry Służki pracowały od jego otwarcia. Początkowo jedna z sióstr , będąca pielęgniarką , dochodziła do szpitala a mieszkała w „Herbaciarni”.

zdjęcie na ias24.eu

(Bychawa , dom przy szpitalu „Samarytanin”. Założony ok. 1913 sióstr 4 (1919), 8 ( 1946), później przeważnie 6 sióstr; dom został zlikwidowany 1 IX 1967, po zwolnieniu sióstr z pracy.)

Relacja o szpitalu w Bychawie s. Franciszki Kaptur w latach 1939-1945 :

Szpital w Bychawie został założony w 1909r. Siostry pracowały w nim od początku. W latach 1939-1945 pracowało 5 sióstr. Mieszkały w szpitalu w budynku szpitalnym i tworzyły samodzielny domek.

Obecnie – podłoga na piętrze

Jedna z sióstr pracowała w charakterze pielęgniarki i wykonywała jednocześnie prace związane z administracją szpitala.

Druga siostra pełniła funkcję przyuczonej położnej i salowej jednocześnie.

Trzecia siostra pracowała jako salowa na oddziale zakaźnym.

Czwarta siostra była kucharką.

Piąta siostra prowadziła gospodarstwo rolno- hodowlane przy szpitalu. Była pracownikiem fizycznym i jednocześnie kierowniczką tegoż gospodarstwa jeśli chodzi o produkcję.

[Gospodarstwo rolne miało 6 ha ziemi ornej. Prowadzono małą hodowlę świń i krów oraz małą piaskownię, utrzymywano parę koni.]

Obecnie piec kaflowy

W tym czasie szpital był szpitalem powiatowym . Należał do powiatu lubelskiego. Posiadał 25 łóżek stałych, plus łóżka dostawne na salach i korytarzu w miarę potrzeby. Siostry pełniły na oddziałach dyżur 24 godzinny. Nie było wówczas pracy zmianowej. Toteż nie miały dni wolnych, ani nie korzystały z urlopów wypoczynkowych. Na oddziałach, zwłaszcza zakaźnym – pomagała często w okresie zimy s. prowadząca gospodarstwo. W okresie nasilenia robót w polu i ogrodzie pomagały znów siostry z oddziałów i kuchni. Zasadniczym wynagrodzeniem sióstr w tym okresie było wyżywienie i mieszkanie. W gotówce otrzymywały siostry niewielką sumę i nieregularnie, która wystarczała zaledwie na drobne wydatki. Mieszkanie sióstr składało się z 2 pokoików na piętrze ok. 20 m2 łącznie i 1 małego pokoiku 3,5 m2 na dole przylegającego do sal chorych. Ćwiczenia Duchowe odprawiały siostry w jednym z pokoików na piętrze.

Przywożono często – nocą – rannych partyzantów. Po udzieleniu im pomocy, byli zabierani ze szpitala, ponieważ odbywały się częste rewizje okupantów poszukujących rannych.

Taki stan rzeczy zastałam po przyjeździe do Bychawy w roku 1945. Odnośnie warunków pracy sióstr niewiele zmieniło się w pierwszych latach po wojnie . W szpitalu w Bychawie zaczęłam pracować na początku roku 1946. Początkowo jako jedyny pracownik administracyjny w charakterze intendentki i księgowej jednocześnie. Od roku 1956 jako księgowa.

Piękne świadectwo o pracy sióstr dał dr Jan Michalski, dyrektor szpitala powiatowego w Bychawie. (Gazeta Bychawska 10/52; 10.08. 1996 rok, str 5.) Pisze on, że siostry były mu wielką pomocą w prowadzeniu i rozbudowie szpitala. [ … ] Współpracując z tym personelem przez 30 lat wyniosłem jak najlepsze wspomnienia i opinie, choć czasy były z różnych względów bardzo trudne. Był to personel poświęcający całe swoje życie prywatne chorym.

Pielęgniarki , salowe i cały personel gospodarczy – wszyscy oni – mieszkając na terenie szpitala oprócz 8 godz, pracy dyżurowali „ na wezwanie”, były to dyżury bezpłatne.

Decyzja o rozbudowie bardzo zmobilizowała cały personel szpitala. W ciągu 2 lat (w 1952r.) oddano do użytku szpital powiększony z 12 do 32 łóżek , także mieszkanie dla lekarza i położnej . Był to efekt zaangażowania całego personelu, w tym również gospodarczego.

Materiały budowlane transportowano własnym sposobem, większość prac niefachowych wykonywał personel szpitala w tym także siostry. Było to największe osiągnięcie gospodarcze szpitala.

( … ) Chciałbym w imieniu własnym, naszych chorych, społeczeństwa Bychawy i okolic wyrazić serdeczną wdzięczność i podziękowanie tym kochanym i ofiarnym siostrom Zgromadzenia Służek NMP Niepokalanej, które tyle pracy, serca i miłości wniosły w nasze bychawskie środowisko. Pozostaną na zawsze w naszej wdzięcznej pamięci.

Archiwum Szpital

Po prawie 60- ciu latach pracy w szpitalu władze komunistyczne zwolniły siostry z pracy i 1 IX 1967r. siostry opuściły szpital w Bychawie.

CDN, bo był jeszcze dom „Promień”.

Kategorie: Newsy

Krzysztof

Zachowajmy wiarę oraz spokój, pogodę ducha i optymizm we wzajemnych relacjach!

2 komentarze

Stanisława Wójcik · 8 listopada 2020 o 11:17

Siostra Marysia prowadziła gospodarstwo były kozy świnie my jako dzieci mieszkające koło szpitala pomagałyśmy przy mocne jak również zrywaniu owoców .

Krzysztof · 8 listopada 2020 o 13:54

Więcej o szpitalu w Bychawie (chociaż niestety niewiele o Siostrach Służkach):
file:///C:/Users/krzy%C5%9B/Downloads/aktualnosci2010file_2010_2009-12-23_GZB_nr210_7.pdf
file:///C:/Users/krzy%C5%9B/Downloads/2016_gazeta_2016-01-28_GZB_nr272_1.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *