Czym dziś jest kolęda – takie nasuwa się pytanie, czytając w internecie różne komentarze związane z wizytą duszpasterską. Warto by zacząć od początku. Już w starożytnym Rzymie odwiedzano się w styczniowe kalendy. Wiadomo także, że wyraz „kolęda”, który do Polski dotarł za pośrednictwem Czechów, oznaczał pierwotnie pieśń noworoczną, śpiewaną podczas odwiedzania z tej okazji wiejskich gospodarzy. Kościół zaadaptował te ludowe zwyczaje, łącząc je z błogosławieństwem domów w uroczystość Trzech Króli. A że nie dałoby się tego dnia odwiedzić wszystkich, wizyta rozłożyła się na czas poświąteczny. A co do Trzech Króli, niemiecka i polska tradycja każe z okazji Trzech Króli napisać poświęconą kredą na drzwiach domów „K+M+B” (lub „C+M+B”) i datę roczną. Z tym, że poprawne jest C+M+B od Chrystus Mieszkanie Błogosławi. Ja osobiście jestem za „niepoprawną” wersją, dziadkowie tak pisali, to musi być poprawnie, choćby przez „zasiedzenie”. Ale wróćmy do kolędy, czyli odwiedzin duszpasterskich. Zainteresował mnie jeden film o ww tematyce, obejrzałem, a teraz Wam proponuję obejrzeć.

 

Kategorie: Newsy

Jerzy Jelcow

Promuję otaczający świat

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *