Śmiać się czy płakać?
Wcześniej przeczytaj: http://rebelya.pl/post/694/apel-dziennikarki-do-rzadu-zamknijcie-internet-
A w artykule min.:
„(…) A było tak pięknie! Wreszcie mieliśmy premiera, który jako pierwszy w historii z takim znawstwem i przez wszystkie przypadki odmieniał słowa modernizacja i cyfryzacja. Jego czaty z internautami na portalach informacyjnych były popisami szczerości i dowcipu. To z jego inicjatywy miliony polskich dzieci otrzymały nowoczesne laptopy do nauki, a zacofana polska prowincja, szerokopasmowy internet. Pan premier nie rzucał słów na wiatr, mówiąc, że każde polskie dziecko będzie się biegle posługiwało internetem. (…)
Polska stała się pośmiewiskiem Europy, a może nawet i świata. Groźni hakerzy skrzywdzili nasz rząd, a oni, polscy internauci, jeszcze wyśmiewają się z naszego pana Premiera. I z jego rzecznika pana Pawła Grasia. (…)
Polacy zachowują się nieodpowiedzialnie. Zamiast zaczekać, aż rząd podpisze umowę handlową dotyczącą zwalczania obrotu towarami podrabianymi i ocenić np. po roku jej funkcjonowania, czy im się ona podoba czy nie, organizują w internecie groźne akcje protestu. Nie tak miało być. Miała być demokracja, a rząd nie może robić tego, co chce. I komu to służy?(…)”
P.S.
Czy nie przypomina to historii z Bychawsko – Zaraszowskiego podwórka?
0 komentarzy