Skala problemu palenia śmieci sięga apogeum. Przyzwyczajenie jest tak silne, że uświadamianie, mandaty, kary nie przynoszą skutków.
W naszych okolicach skarżycielstwo ma podobny poziom jak na „dzikim zachodzie”, – wolimy zwrócić uwagę, niż uprzejmie donosić 🙂 . Szukającym dziury w całym wyjaśniam – nie namawiam do donosicielstwa. A sąd i tak nas nie ominie 😉
Rak
Straszna choroba. Zaczyna się od jednej komórki. Tak niewiele trzeba by zabić. Po spaleniu plastikowego opakowania szkodliwe związki rozprzestrzeniają się na wiele kilometrów. Osiadają w naszych płucach i wszędzie dookoła. I gdy przynosisz marchewkę czy inny owoc zachwalając – nasz, EKOLOGICZNY – pamiętaj ile w nim trucizny.
Z prochu powstałeś…
Powiesz: – Wszystko wyprodukowane z naturalnych surowców… Tak wszystko. Jest tylko jedno „ale”. Gdy łączymy odpowiednio elementy raz nam wyjdzie traktor a raz odrzutowiec. Paląc „śmiecie” wytwarzamy truciznę, która będzie zabijać przez wiele lat, po nas.
Może daj wnuczkowi szansę
A po nas choćby potop. Tak już lepiej. Widać zagrożenie, wielu uda się uciec. Trudniej uciec przed wszechobecnym i niewidzialnym.
Kupię bilet i nie pojadę. Zapłacę za towar a nie odbiorę. Zapłacę za odbiór odpadów i ..?

A kary? Właśnie. Jaka kara nas uświadomi?
Straż miejska w Gnieźnie otrzymuje każdego dnia od kilku do kilkunastu zgłoszeń dotyczących podejrzenia palenia śmieciami w domowych piecach.
Nawet pięć tys. zł grzywny grozi mieszkance Gniezna, która spalała w domowym piecu zakazane odpady. Sprawa trafiła do sądu za sprawą strażników miejskich, którzy podczas kontroli pobrali próbki popiołu z paleniska i wysłali je do ekspertyzy.
Kilka tygodni temu, podczas interwencji w budynku przy ul. Strumykowej 10 w Gnieźnie, strażnicy miejscy skontrolowali cztery mieszkania, w których mogło dochodzić do palenia śmieciami w domowych piecach.
Kontrola wykazała, że w trzech mieszkaniach spalano odpady w piecach. Właścicieli mieszkań ukarano mandatami z art. 191 Ustawy o odpadach. W jednym przypadku, mimo że w palenisku znaleziono odpady, właścicielka nie przyznała się do winy i nie przyjęła mandatu.
Strażnicy miejscy pobrali próbki paleniskowe do specjalnego wiaderka, które przesłano do badań do certyfikowanego laboratorium w Jastrzębiu Zdroju. Otrzymana ekspertyza próbek potwierdziła termiczne przekształcanie (spalanie) niedozwolonych substancji w piecu, z którego została pobrana próbka.
Straż miejska zdecydowało o skierowaniu skierowaniu sprawy do sądu, bo był to przypadek “recydywy”. W tym mieszkaniu już trzykrotnie stwierdzono spalania odpadów. Strażnicy byli jednak pobłażliwi. Dwa razy pouczyli właścicielkę, raz ukarali ją niewysokim mandatem. Teraz jednak sprawa jest poważniejsza, bo w sądzie grozi jej grzywna w wysokości do 5 tys. zł oraz zwrot kosztów badania próbek jakie poniósł Urząd Miejski w Gnieźnie. Badanie kosztowało 603 zł. W tym wypadku w piecu znaleziono płyty lakierowane i laminowane.
Tylko w styczniu 2019 r. Straż Miejska w Gnieźnie przeprowadziła 92 interwencje dotyczące podejrzenia spalania niedozwolonych odpadów, w 16 przypadkach zostało to potwierdzone, 12 sprawców ukarano mandatami na kwotę 2450 zł, skierowano też dwa wnioski o ukaranie do sądu, a dwie osoby pouczono.
W październiku strażnicy kontrolowali firmę branży samochodowej. Okazało się, że jej właściciel zezwolił na spalanie odpadów poremontowych w kotle grzewczym, a poza tym nie posiadał pojemnika na śmieci i umowy na wywóz odpadów. https://portalkomunalny.pl
0 komentarzy