Zaraszów w zaprzyjaźnionych Wilkowyjach

Zaraszów w zaprzyjaźnionych WilkowyjachSzukając inspiracji dla odnalezienia się w naszej pogmatwanej rzeczywistości, Zaraszów udał się z przyjacielską wizytą do zaprzyjaźnionych Wilkowyj. Życzliwość przyjęcia przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Chociaż Ks Biskup i Ks. Proboszcz byli w Kurii to kościół był otwarty. Podobnie sklep Pani Krysi Więcławskiej z Mamrotami i Urząd Gminy. Pan Wójt opowiadał długo o swojej pracy, ale zapytany jak to robi, że jest ciągle „przy władzy” odpowiadał jeszcze dłużej i… nic nie powiedział. Ma Pan Wójt tę łatwość i lekkość słowa… Pan Czerepach był równie „wylewny”; chociaż po cichu, to tłumaczył np. „jak kupić i nie zapłacić”, „jak pożyczyć i nie oddać”, „jak obiecać i nie dotrzymać słowa.” Pan Czerepach to bardzo doświadczony urzędnik jest. Jego rady na nic się nam nie przydadzą, ale jesteśmy pod wrażeniem. „Opozycja z ławeczki” radziła nam uzbroić się w cierpliwość i czekać, czekać, jeszcze raz czekać, bo jak mówili „kto czeka, ten doczekuje i mu coś skapuje”. Próbowaliśmy… wierzcie, nie jest to łatwe tak czekać. Babka życzliwie nauczyła nas kilku sztuczek pokazywanych już na ekranie. Wypróbujemy w najbliższym czasie. Podobnie jak koniak zaraszowski który wypróbujemy przy okazji wizyty Chóru …… w Alei Kasztanowej.

Na koniec pożaliliśmy się jeszcze Senatorowi Koziełowi. Obiecał przyjrzeć się bliżej sytuacji Zaraszowa i porozmawiać z kim trzeba. Pocieszeni wróciliśmy na chwilkę na ławeczkę a potem do Zaraszowa.

P. S.

Pierogi u Sulejakowej są już po 10 zł za porcję (a były po 5 za kg),  zbieżność osób jest przypadkowa, a Mamroty są dalej po 5zł.

Zaraszów w zaprzyjaźnionych Wilkowyjach
5 (100%) 12 votes

Krzysztof

Zachowajmy wiarę oraz spokój, pogodę ducha i optymizm we wzajemnych relacjach!

2 myśli na temat “Zaraszów w zaprzyjaźnionych Wilkowyjach

  • 23 sierpnia 2017 o 04:31
    Permalink

    Czy pogoda w dzień dożynek to wasza sztuczka „od Babki”? No, pochwalcie się.

    Odpowiedz
  • 23 sierpnia 2017 o 09:27
    Permalink

    Absolutnie, nie mamy z tym nic wspólnego. Nie chcemy psuć komukolwiek zabawy. Nigdy! Zresztą „sztuczki od Babki” nie obejmują ingerencji w pogodę.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *