Luźne rozważania o najważniejszym organie

Filozoficzna propozycja na długie zimowe wieczory. Kiedyś spotkałem twierdzenie, że wszystko pochodzi od zapałki i nawet wywód na temat. Ale dziś w sieci znalazłem ciekawą dywagację na temat elementu, którego nie wiem dla czego uczeni nie biorą pod uwagę. Mogło by to rozwiązać wiele zagadek, choćby czarnej materii. Oto ww element:

Dupa!

Na początek dwie wersje pochodzenia. Jedni twierdzą, że dupę wynalazł radziecki uczony – Wołow. Dlatego mówimy: „dupa Wołowa“. Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni.
– Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy.
– Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.
– Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę.
– Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami.
– Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności.
– Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.
– W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi (przynajmniej do niedawna).
– Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: „siadaj na dupie“, często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. „[…] i siedź cicho“.
– Określenie „dawać (dać) dupy“ funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak „ściągnąć kogoś z dupy“ tylko w tym pierwszym.
– Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.
– „Zabrać się do czegoś od dupy strony“ oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.
– Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

Macie coś jeszcze do dodania w tym jakże interesującym i pouczającym temacie?

Luźne rozważania o najważniejszym organie
5 (100%) 13 votes

Jerzy Jelcow

Niespodziewanie znalazłem się na tym świecie i postanowiłem, że jakiś czas tu pozostanę. Aby ta moja obecność nie była daremna, to promuję otaczający mnie świat. Może dzięki temu ktoś co ma gorzej, będzie wiedział gdzie jest lepiej.

3 myśli na temat “Luźne rozważania o najważniejszym organie

  • 13 stycznia 2018 o 23:37
    Permalink

    Co opisuje ten tekst?
    „Rano wdupiliśmy trochę żarełka i zaczęliśmy szybko podupiać do Moka. Jak ze schronu zadupialiśmy pod ścianę – dupnęło. Ale potem przestało dupić, więc wskoczyliśmy w dupowspory – no to go! Wojtkowi podupiła się droga, na dodatek wdupił się pod jakiś dupny okap. Wprawdzie wbił sobie dupiasty haczyk ale jak dupnął to oczywiście haczyk wydupił. Dupnął w półę rozdupił sobie kolano i musieliśmy zdupiać. Ale nie było czego żałować. Znowu przydupiło!”

    więcej: http://www.sktj.pl/epimenides/szkol/slgnfr_p.html#D

    Odpowiedz
    • 14 stycznia 2018 o 14:10
      Permalink

      Wspaniałą przygodę 🙂

  • 14 stycznia 2018 o 19:38
    Permalink

    No jeszcze można być w czarnej dupie:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *