Legendy

Legendy zebrane na forum:

Fragment jednej z legend: Zmierzchało gdy dotarli do swojej Chatki pod skarpą. Z daleka dostrzegli, że mają gości. Piękna kareta i dwoje ludzi z dzieckiem. Babcia zatopiła wzrok w biegającej wnuczce. Dziadek rozejrzał się i w karecie zobaczył… lalę, dużą jak małe dziecko w ślicznej balowej sukni. Gdy wnuczka podbiegała do Babci a ta sięgnęła ręką do worka z zakupami, Dziadek zatrzymał jej dłoń, wzrokiem pokazał na karetę i piękną lalkę. Dłoń Babci zatrzymała się…
Długo czekaliśmy na was powiedziała Córka, ale już musimy jechać, mąż ma tu niedaleko sprawy do załatwienia… Do zobaczenia…
Tej jesieni i zimy nawet bańki nafty nie wypalili. Lepiej gdy jest ciemno i nie widać smutnej twarzy kochanej osoby i łez płynących. A tych płynęło wiele tej zimy. Łez podsumowujących całe życie. Wiosną najpierw umarła Babcia, niedługo potem Dziadek, a domek na skarpie… zawalił się niedługo po nich nie naprawiany. Tylko przesiąknięta łzami ziemia wodę zaczęła oddawać i obok źródła na Majdanie drugie, mniejsze zaczęło bić. Potem stoki obok niego zrobili, a dziś gdy stoków nie ma, też jeszcze się sączy ze skarpy obok stawu. A jeśli posmakujesz, to woda z niego ma posmak słony, jak łzy.
© Zaraszychora Młodszy

Dziadkowie.

O Wani, bimbrze i Zaraszowie.

Czy ta Wdowa była z Zaraszowa?

O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa.

Zaraszowska Babka.

Dział Zaraszowskie legendy.  legendy

Jerzy Jelcow

Niespodziewanie znalazłem się na tym świecie i postanowiłem, że jakiś czas tu pozostanę. Aby ta moja obecność nie była daremna, to promuję otaczający mnie świat. Może dzięki temu ktoś co ma gorzej, będzie wiedział gdzie jest lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.